Wszyscy to wiemy. Tak zwane zabawki edukacyjne pozytywnie wpływają na rozwój dziecka. Zarzucamy więc dzieci grającymi książeczkami, mówiącymi misiami i klockami z literkami, by nauczyło się czytać. Najlepiej przed ukończeniem trzeciego roku życia.

A co, masz ten rozmach. Zwłaszcza, gdy jesteś rodzicem.

Później dziwimy się, że nastolatkowi tak trudno ogarnąć bajzel we własnym pokoju. Jakim cudem ma to zrobić? Od maleńkości przyzwyczaja się go do nadmiaru rzeczy. Nie jest w stanie zapamiętać, gdzie jest ich miejsce.

Tablice manipulacyjne i sensoryczne zbudowano w oparciu o filozofię Marii Montessori. Zobacz, jak kilka prostych zasad pozwoli Ci zyskać nieco oddechu każdego dnia. A do tego przeżywać relację z maluchem świadomie. Nawet, gdy jeszcze nie mówi. Wystarczy znać parę popularnych mitów.

Dziecko i rodzic czują ze sobą więź już od porodu.

Oczywiście. To się zdarza. Podczas porodu w organizmie kobiety wyzwala się oksytocyna. Jest to hormon przywiązania. Kojarzy się ją z miłością i altruizmem. Trzeba jednak pamiętać, że porodowi często towarzyszy ból i poczucie braku kontroli nad własnym ciałem.

Później trzeba więc dojść do siebie. Traktować siebie z akceptacją. Zrozumieć, że wielkie uczucie może przyjść z czasem. Wtedy, gdy kobieta będzie na to gotowa.

A co z drugim rodzicem, który nie nosił dziecka pod sercem? Tutaj także bywa tak, że pojawiają się wątpliwości. Wymarzone dziecko zajmuje czas. W pewien sposób odbiera partnerkę. A to budzi różne reakcje.

Właśnie dlatego tak istotne jest, by stworzyć sobie nawzajem przestrzeń do wyrażania emocji. I nie wariować, wchodząc do sklepu. Nie zarzucać malucha drobiazgami, które odstawi po minucie. Lepiej kupować zabawki w sposób przemyślany. Stopniowo kompletować w pokoju dziecka zestaw, który pozwoli Ci w przyszłości odetchnąć.

 

Tablice manipulacyjne DIY to objaw troski o malucha.

Rodzic tworzy zabawki. Ma poczucie, że daje maleństwu swój czas. Brzdąc patrzy na to nieco inaczej. Mama lub tata nie skupia na nim uwagi. Często w trakcie procesu nie może nic dotknąć. Wynika to oczywiście z podstawowych reguł bezpieczeństwa. Ale dziecko tego nie rozumie.

Potem nagle otrzymuje kawałek deski z milionem interesujących elementów. Rewelacja! Gorzej, że rodzicowi trudno sprawdzić, czy są one bezpiecznie zamocowane. Poszczególne zabawki mogą odpadać od konstrukcji. A to stwarza zagrożenie dla zdrowia dziecka.

 

Małe szkraby potrzebują rodzica 24 godziny na dobę.

Nieprawda. W bezpiecznym i stymulującym otoczeniu już roczne dziecko potrafi zająć się sobą przez dłuższą chwilę.

Na tym etapie wymaga jeszcze dużej opieki. Szczególnie, gdy rozwija umiejętność chodzenia. Jednak rozwój motoryki małej może być wciągającą aktywnością. A gdy towarzyszą mu niesamowite wrażenia sensoryczne, zabawa zdaje się nie mieć końca.

Tablica manipulacyjna dla rocznego dziecka to wszechświat możliwości. Naturalna ciekawość prowokuje je do uruchamiania poszczególnych akcesoriów. Sprawdzania ich zastosowań. Testowania związków przyczynowo-skutkowych, co rozwija umiejętność logicznego myślenia.

A Ty? Jesteś wtedy w pobliżu, pijąc herbatę. Obserwujesz malucha. Im mniej ingerujesz, tym większe przekonanie o własnej sprawczości uda mu się w sobie wyzwolić.

 

Tablica sensoryczna zastąpi Ci wszystkie inne zabawki edukacyjne.

Nie, to nie tak. Inne zabawki też się przydadzą. Podobnie jak bezpieczne przedmioty codziennego użytku. Ale to tablica manipulacyjna dla dzieci będzie ulubioną atrakcją. Z czasem mały człowiek chętnie włączy do zabawy kolejne gadżety. Gdy będzie starszy, doda do tego własną wyobraźnię.

Tablica manipulacyjna zawsze będzie podstawą nowoczesnego pokoju malucha. Rozwinie umiejętność łapania, chwytania, otwierania i zamykania. Będzie też stymulować kreatywność. Jeśli również uważasz, że szkoda z niej nie skorzystać, koniecznie zajrzyj do naszego sklepu Manibox.pl. Mamy tu tablice w różnych cenach, we wszelkich rozmiarach i wszystkich kolorach tęczy.