O wiklinie można by praktycznie pisać bez końca. Jedno jest pewne – jej popularność z biegiem czasu nie słabnie. Owszem, był czas, kiedy nie wykazywano zbytniego zainteresowania tym surowcem, jednak teraz na fali naturalnego wystroju domu i ogrodu znowu przeżywa on swój renesans. Do czego wykorzystuje się wiklinę i co można z niej zrobić? Przeczytaj poniższy artykuł.

 

Wiklina w ogrodzie

Z wikliny wytwarza się naprawdę piękne i unikatowe ozdoby do ogrodu. Kosze, koszyczki, meble i maty wiklinowe to tylko niektóre elementy, sprawiające, że otoczenie obok domu zyskuje sielski klimat. Bardzo popularne są także maty z wikliny, które mogą służyć jako zabezpieczenie rabat albo zasłaniać miejsca nienadające się do eksponowania. Wiklina ma bardzo bogatą tradycję. W dawnych czasach plecionkarstwem zajmowały się całe rodziny i utrzymywały się ze sprzedaży wyrobów z wikliny. Warto wspomnieć o tym, że maty wiklinowe jeszcze kilkadziesiąt lat temu ozdabiały domy – panowała moda na maty malowane pełniące funkcję kolorowych obrazków. W ten sposób wnętrze zyskiwało nieco rustykalny charakter.

 

Wiklina kiedyś i dziś

W latach 60. i 70. ubiegłego wieku Polska była jednym z największych producentów i eksporterów wyrobów plecionkarskich w Europie. Z wikliny powstawały głównie torebki i kosze. Z tym że te pierwsze stanowiły ostatni krzyk mody w kraju. Do wyrobu torebek wykorzystywano wiklinę i łączono ją ze skórą. Modele, które z nich powstawały miały swój niepowtarzalny urok. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że niektóre z nich były odpowiednikami dzisiejszych torebek shopperek, jakie kobiety chętnie zabierają na zakupy.

W czasach PRL-u szarą rzeczywistość ubarwiano kolorowymi wyrobami, stąd często można było spotkać kolorowe kosze i kufry z wikliny malowane na różne kolory. To właśnie one, oprócz wspomnianych wcześniej mat wiklinowych, stanowiły jeden z podstawowych produktów eksportowych.

Wiklina dzisiaj wykorzystywana jest w celach ozdobnych. Wyroby plecionkarskie takie jak kufry służą do przechowywania przedmiotów – zabawek, poduszek, pościeli. Obecnie wiele osób może znaleźć produkty z wikliny, które świetnie sprawdzą się w wystroju wnętrza. Natomiast Ci o bardziej zasobnych portfelach – oprócz elementów z tego surowca – mogą zainwestować w te z rattanu lub hiacyntu wodnego.

Maty wiklinowe – gdzie się najlepiej sprawdzą?

Obok plecionek dekoracyjnych to właśnie maty wiklinowe są najczęściej wykorzystywane w ogrodnictwie, ale nie tylko. Wyplata się je z długich i prostych gałązek wierzby. Najczęściej stosuje się świeże pędy niepoddane moczeniu i usuwaniu kory. Do produkcji mat wiklinowych używa się specjalnych maszyn, które przycinają gałązki i mocują je ze sobą za pomocą drucików. Dla zwiększenia trwałości gotowe maty można pokryć impregnatem do drewna, dzięki czemu przybiorą one głębszy kolor. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ta czynność pochłania czas i stanowi dodatkowy koszt. W związku z tym zazwyczaj klienci tego nie robią i pozwalają matom naturalnie się zestarzeć.

Maty wiklinowe sprawdzą się głównie w ogrodzie. Mocuje się je do ogrodzenia, aby zasłaniały posesje i chroniły przed niepowołanym wzrokiem. To także element wykorzystywany do ochrony rabat przed zimnem, wiatrem i mrozem. W altanie ogrodowej maty wiklinowe ochronią domowników przed podmuchami silnego wiatru, stanowiąc swego rodzaju otulacz. Mogą one również zasłaniać miejsca, które nie nadają się do pokazywania.

Dzięki matom wiklinowym można zaaranżować na balkonie ciche i spokojne miejsce. Przymocowane do balustrady osłonią przed wzrokiem ciekawskiego sąsiada. W domach maty wiklinowe mogą służyć do zakrywania grzejników lub miejsc na ścianach, które w przyszłości wymagają renowacji.